Drukuj
Odsłony: 1035

Jedną ze starych tradycji które chyba już zaginęły jest pielgrzymowanie do Góry Kalwarii na odpust św. Antoniego 13 czerwca. Kiedyś była to nasza lokalna Częstochowa. To tu zmierzały piesze pielgrzymki z naszego miasta i okolic.

 

 

 

Dzisiaj odległość nie gra już takiej roli jak przed wiekami. W kilka godzin możemy dotrzeć do Kodnia, Lichenia, lub innego sanktuarium. Zmieniła się też nasza przynależność do diecezji. A nasza obecna władza kościelna nie jest zainteresowana promowaniem "konkurencji" z za Wisły. Tak więc tradycja zamarła. Trochę przydało by się może ją przypomnieć. To miejsce jak i pobliski zamek w Czersku niegdyś stolica Ziemi Czerskiej do której należało nasze miasto to coś co łączy nas z przeszłością. To jakaś nasza tożsamość, tradycja której widoczne ślady można tu zobaczyć.

Najważniejszym miejscem jest kaplica św Antoniego w której znajduje się figura i relikwie św. Jest zbudowana na skarpie wiślanej na tyłach klasztoru pobernardyńskiego obecnie należącego do Ojców Marianów.

Otoczenie Kaplicy i ołtarz polowy na którym odprawiana jest uroczysta Msza św. odpustowa

Figura św. Antoniego i źródło z "cudowną" wodą.

i jeszcze trochę zdjęć z Góry Kalwarii i z Czerska