Jedną ze starych tradycji które chyba już zaginęły jest pielgrzymowanie do Góry Kalwarii na odpust św. Antoniego 13 czerwca. Kiedyś była to nasza lokalna Częstochowa. To tu zmierzały piesze pielgrzymki z naszego miasta i okolic.

 

 

 

Dzisiaj odległość nie gra już takiej roli jak przed wiekami. W kilka godzin możemy dotrzeć do Kodnia, Lichenia, lub innego sanktuarium. Zmieniła się też nasza przynależność do diecezji. A nasza obecna władza kościelna nie jest zainteresowana promowaniem "konkurencji" z za Wisły. Tak więc tradycja zamarła. Trochę przydało by się może ją przypomnieć. To miejsce jak i pobliski zamek w Czersku niegdyś stolica Ziemi Czerskiej do której należało nasze miasto to coś co łączy nas z przeszłością. To jakaś nasza tożsamość, tradycja której widoczne ślady można tu zobaczyć.

Najważniejszym miejscem jest kaplica św Antoniego w której znajduje się figura i relikwie św. Jest zbudowana na skarpie wiślanej na tyłach klasztoru pobernardyńskiego obecnie należącego do Ojców Marianów.

Otoczenie Kaplicy i ołtarz polowy na którym odprawiana jest uroczysta Msza św. odpustowa

Figura św. Antoniego i źródło z "cudowną" wodą.

i jeszcze trochę zdjęć z Góry Kalwarii i z Czerska

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież