Drukuj
Odsłony: 511

Gdy zobaczyłem tą butelkę od razu skojarzyła mi się scena z Seksmisji gdy bohaterowie w starym kaloszu odkryli butelkę po winie zwanym "patykiem pisane" i od razu wiedzieli, że "nasi tu byli". Tej butelki raczej "nasi" nie przynieśli. To musieli być "Oni". Przyjechali tu specjalnie z tym specjalnym trunkiem aby swoim zwyczajem wypić go na grobach poległych. Myślę że tego świadka historii nie można traktować jak zwykły śmieć w przeciwieństwie do wielu butelek piwa którzy przynoszą "nasi" i piją z nich raczej nie za pokój duszy poległych na II Wojnie Światowej.