Jakoś do tej pory omijałem temat basenu. Pierwsza rocznica jego działalności może jest dobrą okazją do napisania kilku słów. Generalnie pozytywnie oceniam basen i jego działalność. Oczywiście można się zastanawiać czy dokładanie do jego działalności nie jest za dużym obciążeniem dla miasta ale teraz nie o tym. Jak już powiedziałem basen jest OK. natomiast miałbym kilka zastrzeżeń do innych działalności tego obiektu.

Szatnia. Nie rozumiem dlaczego wygrodzono miejsce przy szatni z przeznaczeniem tylko dla fitness. Przez to przestrzeń dla wchodzących i wychodzących z budynku  jest bardzo ograniczona. Żeby się rozebrać i zdjąć buty każdy musi zająć trzy krzesła na jednym siadając na drugim kładąc kurtkę a na trzecim torbę z której trzeba wyjąć buty.  Czy nie można by przenieść fitness na górę tam gdzie są sale wykładowe i inne?

Fitness. Niby fajnie jest popatrzeć przez szybę na ćwiczące panie, tylko czy one chcą być wtedy obserwowane? Myślę, dla ćwiczących wejście na II piętro nie będzie takim wysiłkiem żeby na inne zabiegi nie było już siły.

Wystawy. Tak się składa, że basen jako część CSiK ma też prowadzić działalność kulturalną. Na nie wykorzystywanej części II piętra organizuje się wystawy które podobnie jak w kotłowni nikt nie ogląda bo po prostu ludziom tam nie po drodze. Co innego gdyby ta wystawa była na parterze przy szatni lub choćby przy kasach.

Mała gastronomia. wydaje mi się że też lepszym miejscem byłby parter. Myślę że wtedy weszli by tu ludzie którzy spacerują w pobliskim parku lub nad rzeką. Fajną sprawą byłby ogródek przed basenem, a w nim lody może nawet piwo.

Szatnia rodzinna. Tego obiektu na basenie nie ma. Rodziny korzystają  z szatni dla niepełnosprawnych, niestety jest ona nieco za ciasna.

Zaraz po święcie 15 sierpnia odwiedziłem dwa pomniki Marszałka Piłsudskiego. Jeden przy Belwederze a drugi w naszym Garwolinie. Pomnik w Warszawie robi wrażenie ale tylko jedna skromna wiązanka chyba od prezydenta na tylu oficjeli co odbierali defiladę? U nas wprawdzie pomnik niepozorny ale wiązanki składał prawie każdy z oficjeli. Marszałkowi te kwiatki pewnie są niepotrzebne, ale jaki zarobek mają nasze kwiaciarnie?!

 

W całym kraju wznosi się płoty, czy też ściany które mają oddzielić nas od cywilizacyjnego hałasu. Niestety przez te zabiegi nie możemy podziwiać widoków jadąc choćby naszą obwodnicą. Przy okazji sztandarowej budowy naszego miasta nie mogło zabraknąć podobnego "ekranu". Jednak jego rolą nie jest ochrona słuchu ciężko pracujących pionierów garwolińskiego kapitalizmu z zieleniaka. Po prostu slamsy kapitalizmu nie pasują do pięknej budowli naszego basenu, więc trzeba je zasłonić. Kiedyś były plany budowy estetycznych hal handlowych. Pewnie do tej pory by już się zwróciły koszty budowy. Niestety z basenu zysków nie będzie. 

Jest takie miejsce w Garwolinie gdzie gromadzi się to co się jeszcze może przydać i żal to na śmietnik wyrzucić.

Jest lato. Czasem bywa tak gorąco że by się chciało wskoczyć do chłodnej wody a potem popalać się w promieniach słonecznych. Niestety takiego miejsca obecnie w Garwolinie nie ma. Było pięć lat temu. Zaadaptowano oczko na zarzeczu na potrzeby kąpieliska. przywieziono kilka wywrotek piachu, oczyszczono dno i brzegi, posadzono ratowników(którzy zajęli połowę plaży). Niestety długo to kąpielisko nie działało bo zaraz zamknął je sanepid. Było to na rękę władzom bo przecież były plany budowy basenu i był argument że to jedyne rozwiązanie problemu. Myślę, że jest dużo więcej sposobów na ulepszenie wody. Ostatnio słyszałem że w Siedlcach wpuszczono jakieś bakterie które wyczyściły wodę. Jak się chce to można... Mam nadzieję że kiedyś jeszcze wykąpiemy się w tym miejscu.

 

W całym kraju wznosi się płoty, czy też ściany które mają oddzielić nas od cywilizacyjnego hałasu. Niestety przez te zabiegi nie możemy podziwiać widoków jadąc choćby naszą obwodnicą. Przy okazji sztandarowej budowy naszego miasta nie mogło zabraknąć podobnego "ekranu". Jednak jego rolą nie jest ochrona słuchu ciężko pracujących pionierów garwolińskiego kapitalizmu z zieleniaka. Po prostu slamsy kapitalizmu nie pasują do pięknej budowli naszego basenu, więc trzeba je zasłonić. Kiedyś były plany budowy estetycznych hal handlowych. Pewnie do tej pory by już się zwróciły koszty budowy. Niestety z basenu zysków nie będzie. 

Wygląda na to że jest lepiej ale problemy ciągle jakieś są. Na słupach jest jakiś chaos. Brakuje porządku, jakieś systematyki. Dodatkowo CSiK zajmuje chyba za dużo miejsca ze swym plakatem z paragrafami.

Jest lato. Czasem bywa tak gorąco że by się chciało wskoczyć do chłodnej wody a potem popalać się w promieniach słonecznych. Niestety takiego miejsca obecnie w Garwolinie nie ma. Było pięć lat temu. Zaadaptowano oczko na zarzeczu na potrzeby kąpieliska. przywieziono kilka wywrotek piachu, oczyszczono dno i brzegi, posadzono ratowników(którzy zajęli połowę plaży). Niestety długo to kąpielisko nie działało bo zaraz zamknął je sanepid. Było to na rękę władzom bo przecież były plany budowy basenu i był argument że to jedyne rozwiązanie problemu. Myślę, że jest dużo więcej sposobów na ulepszenie wody. Ostatnio słyszałem że w Siedlcach wpuszczono jakieś bakterie które wyczyściły wodę. Jak się chce to można... Mam nadzieję że kiedyś jeszcze wykąpiemy się w tym miejscu.

 

3 maja piękna pogoda nie ma przeszkód aby wyjść z domu i uczestniczyć w obchodach Święta Narodowego. Tylko czy to święto jeszcze coś dla nas znaczy? Czy nie jest już tylko obchodzone jako święto kościelne Matki Boskiej Królowej Polski? Takie refleksje przychodziły mi kiedy uczestniczyłem w tych uroczystościach. O ile w kościele ludzi było dużo bo to święto więc do kościoła trzeba iść, to pod kamień Kościuszki poszły już chyba same władze. Ludzi była zaledwie garstka. To samo na wieczornej części. Na scenie gdzie występował Chór miasta Garwolina i Orkiestra z Trąbek chyba więcej było ludzi niż na widowni.