Kiedyś przy głównych traktach spotykało sie karczmy. Miały one złą opinię jako miejsce gdzie rozpijało się miejscowe chłopstwo. Służyły jednak schronieniem i posiłkiem podróżnym. Taką też funkcję spełnia Jakubowa Izba. Wykona z bali drewnianych przypomina czasy karczm przydrożnych. Może trochę jest wynikiem mody z okolic Zakopanego, ale może tylko tak mi się kojarzy. Niestety mało mamy zachowanych oryginalnych budynków zbudowanych w drewnie. Trawiły je pożary, jadły korniki, zgniły od wilgoci. Chyba dobrze że wraca się do tych tradycji. Wydaje mi się że lokal kontynuuje też tradycję dobrego obfitego i niedrogiego jedzenia, więc klientów raczej tu nie brakuje nawet z oddalonego o ponad 20 km. Garwolina.

 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież